-
Późną porą myślę o Nim.
“I am covered in skinNo one gets to come inPull me out from insideI am folded, and unfolded, and unfoldingI amcolor…blindCoffe blach and egg whitePull me out from insideI am ready”Dziś Pan K. wstawił zdjęcie USG swojego dziecka. Nie jesteśmy ze sobą tydzień i 2 miesiące. Już go nie kocham. Owszem myślę o nim od czasu do czasu, ale wiem, że to minie. Pomimo tego jest mi cholernie przykro. Zastanawiam się jakby to było gdybym to ja była w ciąży. Gdy się rozstaliśmy robiłam test za testem, szczerze gdzieś w głębi serca miałam nadzieję, że może dzięki temu, że będziemy mieć dziecko wróci, zmieni się. Głupota w czystej postaci. Teraz to wiem, widzę swoje błędy. Miłość zaślepia. Po rozstaniu bardzo się poniżyłam. Dziś zajrzałam w archiwum gg. Moje monologi były żałosne. Mam nadzieję, że niebawem osiągnę stan spokoju, że przestanę śledzić jego profil na fb, interesować się jego życiem. Mój obecny stan jest dobry. Stopniowo znika z moich snów, nie szukam już jego ciała po prawej stronie łóżka, nie płaczę, heh… nawet już mogę słuchać naszej muzyki (no prawie, na Billego Talenta jeszcze nie mam odwagi) Nie wiem… może nie tęsknie za nim… ale za tym uczuciem. Myślą, że ktoś jest, czeka, tęskni… ktoś bliski. Ktoś kto mnie pokocha taką jaką jestem. Kubę pokochałam za jego oryginalność, nigdy nie znałam tak szalonej osoby. Tatuaże, breakdance, styl… w moich oczach był artystą. Niespełnionym artystą, pokrzywdzonym przez los i przez kobietę. Pomogłam mu wstać na nogi, finansowo oraz psychicznie, a sama upadłam. Pomimo tego bólu, ran które mi zadał nie żałuję. Otworzył mi oczy, przewrócił mój świat do góry nogami, pokazał, że suka też potrafi kochać i to na zabój.
-
OD DNIA 26.04.2010r NOWY DZIAŁ NA MOIM BLOGU
W tym dziale pt.Michael Jackson i jego twórczość będę opisywała początki jak i zarówno koniec kariery wielkiego fenomenu muzyki pop …..MJ i love you forever……..
-
Siemm !
Mam na imię Dorota (ale wszyscy zwracają się do mnie Sasha, DuSka, Dora) mam [nie ukończone] 12 lat. Interesuję się muzyką, filmami itp.
Na moim blogu będę pisać ciekawe wydarzenia z dni które fajnie spędziłam, może będą też opowiadania, historie oparte na faktach itp. Nie zamierzam robić z siebie idiotki i kopiować Emo Martynki, bo uważam, że to bez sensu.
Dziś nic nie napiszę, ale jutro będziecie mogli oczekiwac kolejnego wpisu ;] Read the rest of this entry » -
Vanessa Paradis
Wokalistka Anggun Cipta Sasmi urodziła się w 1974 roku w stolicy Indonezji, Dżakarcie. Już jako dziecko postanowiła pójść w ślady ojca – znanego piosenkarza i producenta – i zostać artystką. Wychowywała się słuchając zarówno muzyki rockowej wykonywaj przez Jawajczyków, jaki i Elvisa Presleya. Zaczęła występować jako siedmiolatka, a zaledwie dwa lata później nagrała pierwszą płytę z piosenkami dla dzieci. Mając 17 lat, w Indonezji miała już ugruntowaną pozycję gwiazdy rocka. Dwa lata później postanowiła podbić również serca Europejczyków i ze swoim pierwszym mężem wyjechała do Londynu, a następnie przeniosła się do Paryża, gdzie spotkała producenta Ericka Benzi. Benzi był pod wrażeniem talentu wokalistki i z miejsca zaproponował jej współpracę przy nagraniu nowej płyty. Przekonał ją również aby odeszła od muzyki rockowej na rzecz brzmień bardziej romantycznych i zmysłowych. Wkrótce ukazała się płyta “Au Nom de la Lune” (1997), która znalazła uznanie zarówno wśród Francuzów jak i rodaków artystki. W roku 1998 Anggun wzięła udział w słynnej, kobiecej trasie Lilith Fair, a w roku 2000 wystąpiła podczas bożonarodzeniowego koncertu w Watykanie. W między czasie artystka wydała jeszcze trzy płyty oraz po raz drugi wyszła za mąż. W roku 2005 Anggun zaprezentowała album “Luminescence”.
W roku 2003 została uhonorowana diamentową płytą w obecności francuskiego ministra kultury. W sierpniu 2006 roku wystąpiła w Sopocie.
Read the rest of this entry » -
LOVE THEM
-ZDJĘCIA Z WCZORAJSZEGO KONCERTU NICKA&THE ADMINISTRATION W ST.LOUISE -DZIŚ NICK JONAS&THE ADMINISTRATION GRAJĄ KONCERT W MILWAUKEE-MOŻECIE GŁOSOWAĆ NA PIOSENKĘ “WHO I AM”.WYSTARCZY UMIEŚCIĆ JĄ NA PIERWSZYM MIEJSCU… -KOLEJNY FILMIK Z CRITICS’ CHOICE AWARDS W KTÓRYM JOE MÓWI O TYM JAK PRACUJE NAD WŁASNĄ MUZYKĄ I KARIERĄ AKTORSKĄ -ZDJĘCIA JOE PRZED DOMEM PO TYM JAK WRÓCIŁ Z SIŁOWNI…17 STYCZNIA -NOWE ZDJĘCIE JOE DODANE NA TWITPIC
-
Ślizgam się
ślizgam się. Od jednego dnia do kolejnego. Zawsze przykładałam się do nauki a teraz nie chce mi się wstawać na zajęcia, bo i po co? Nie odrabiam zadanych rzeczy, wszystko zostawiam na ostatnią chwilę. Po prostu się obijam. I wiem, że wielu też tak robi. I nic w tym złego nie widzą. Ze mną jest inaczej…czuję ogromna presję otoczenia. Wszyscy coś robią, gdzieś się udzielają. Czy tak naprawdę wszyscy? Te koleżanki, z którymi się trzymam to w sumie nie robią nic szczególnie więcej ode mnie. No…może mają więcej determinacji do nauki. Mój zapał chyba się wypalił.”Nie ma już nic co wyróżnia cię spośród innych”. Racja. Kiedyś miałam swoja ulubiona muzykę, którą wielbiłam ponad wszystko. Miałam chęć pisania bloga, obserwacji i umiłowanie trafnych komentarzy. Teraz nawet nie zastanawiam się nad codziennością. Nie mam pasji, nie mam hobby. Wychodzę tylko z chłopakiem lub jego znajomymi, których traktuję już też jako swoich kolegów. Może na studiach to inny typ przyjaźni. Ja poznałam smak przyjaźni dopiero w liceum, gdzie miałam naprawdę zgraną paczkę. Najlepszą na świecie. Teraz z niej pozostały, niestety, tylko wspomnienia i/lub spotkania-niewypały, które nigdy nie dochodzą do skutku. mam jednego “gościa”, z którym rozmawiam o wszystkim. I on chyba już jest tym zmęczony i zanudzony. Zna mnie doskonale, wie jak reaguje w danych sytuacjach, wie co mnie dołuje a co mnie cieszy, żyję w hermetycznie zamkniętym świecie własnych niepokoi i niedowartościowania. Cóż z tego, że kolega podziwia jak się ubrałam na sylwestra i mówi, ze jestem aniołem. Ale nie powie mi “Kaska, fajna z ciebie kumpela. z tobą można świetnie spędzić czas i pogadać o wszystkim”". A może ja mam wybitny smak na słyszenie takich łechcących moją próżność komplementów? Może tak naprawdę jestem fajną kumpela, z którą lubią spędzać czas ale ja tego nie dostrzegam, bo nikt mnie nie chwali? tylko ciągle się zastanawiam “lubią mnie czy mnie nie lubią?”. To chyba moja największa słabość. Wieczne niedowartościowanie. Choć zgrywam twardą i pewną siebie, to i tak to jest jedna wielka ściema. A i kompleks niższości…ale to chyba łączy się z niedowartościowaniem. Jestem mistrzem w jednej tylko dziedzinie…narzekaniu i dołowaniu się. o tak! nie ma lepszych ode mnie!staję się zgredem w wieku 20 lat. A przecież jestem młoda, inteligenta i jak mi się zachce to i ponętna. Zabawna, rozrywkowa, szczera. I zjedzona przez własne wewnętrzne zgryzoty. I wciąż pisze sobie na blogu, że chciałabym się z tego wyzwolić, ze będzie wiosna i będzie lepiej. Muszę coś ze sobą zrobić, bo nie można tak marnować czasu, Przez 1,5 roku nie zrobiłam nic sensownego. W zakresie studiów. we wakacje owszem, wzbiłam się na wyżyny, kręciłam film z kolegami. I czułam się wtedy świetnie. Kiedy mogłam im pomagać i czułam się potrzebna. I wtedy było mi dobrze. To mnie łechtało. Bez poczucia bycia potrzebnym ciężko mówić o szczęśliwym żywocie. A ja serialom, które oglądam nie jestem potrzebna…tylko reklamodawcom a to nie daje mi żadnej satysfakcji – czuję się ogłupiona a najgorsza jest tego świadomość.kolejny raz postanawiam: podejmuję wyzwanie actimela. Poszukam tego, co mnie naprawdę cieszy. I to zrobię.
-
Koncert w styczniu??
Hmmm… zastanawiam się czy zamieścić mojego bloga w tym konkursie czy nie… a jak tak to w jakiej kategorii… muzyki tam chyba nie ma… fotografie?… chyba też nie, w sumie to nie fotoblog… może to Wy mi pomożecie się zdecydować czy go zgłosić do konkursu na blog roku 2006?… a jeśli tak to w jakiej kategorii…?
napiszcie odpowiedź w komentarzach
pozdrawiam… Ola… Read the rest of this entry » -
Muzyka językiem wszechświata…
Nagłówek: —-Tło wewnętrzne: —-Tło tematów linków: —-Tło zewnętrzne: e6e5e1Czcionka: ffffffSzablon wykonany na potrzeby uber die norm. Nie kopiuj bez wcześniejszego powiadomienia nas o tym, nie edytuj grafiki i nie podpisuj własnym adresem! Dostosowany do przeglądarki Mozilla Firefox w innych może to nie estetycznie wyglądać. By maya.
-
ŹRÓDŁO …
Cała prawda o zespoleAlphaville ..Grupa muzyczna powstała w niemieckim mieście Münster, grająca muzykę opartą na syntezatorach, z pogranicza rocka i synth popu, nawiązującą do stylów new romantic i rocka elektronicznego. Jeden z najbardziej popularnych zespołów lat 80. XX wieku. Największym przebojem zespołu jest utwór Forever Young pochodzący z debiutanckiego albumu o tym samym tytule (1984). Utwór ten uznawany jest przez wielu za swoisty hymn pokolenia, które wychowywało się w latach 80. Ponadto grupa wylansowała wiele innych wielkich przebojów dekady – m.in. Big in Japan, czy Sounds Like a Melody.Zespół został założony w 1982 r. przez Mariana Golda, Bernharda Lloyda i Franka Mertensa – członków wieloosobowej grupy artystycznej Nelson. Debiut zespołu miał miejsce w roku 1984. Pierwszym singlem był Big in Japan, natomiast następnymi wydanymi w tym samym roku: Sounds Like a Melody oraz Forever Young. Wkrótce po wydaniu powyższych singli (które okazały się ogromnym sukcesem na skalę światową) zespół nagrał debiutancki album – Forever Young. Pomimo sukcesu, który został osiągnięty, jeszcze w 1984 r. zespół opuścił Frank Mertens. W styczniu 1985 zastąpił go Ricky Echolette, który współpracował już z zespołem przy produkowaniu debiutanckiego krążka. Czwartym singlem, wydanym już w zmienionym składzie w 1985 r., był The Jet Set – ostatni singel z debiutanckiego albumu grupy.
-
Piękny dzień
Dziś słoneczny i wreszcie cieplutki dzień. Z tego co wiem nie dla wszystkich był radosny, ale ja miałam taki cudowny dzień, ach….
„Przez błękitne jasne drzwi Read the rest of this entry »